Błażej Król. Historia twórczości i “Paszport Polityki” w 2020 r

Błażej Król. Historia twórczości i "Paszport Polityki" w 2020 r

Błażej Król otrzymał jedną z najbardziej prestiżowych nagród w Polsce “Paszporty Polityki” w kategorii – muzyka popularna

Poezja w atrakcyjnej, przystępnej formie piosenki. Piosenki nawiązującej do modnych trendów, ale trendom tym nie ulegającej. „Paszport” tygodnika Polityka w kategorii „Muzyka popularna” może sprawić, że w końcu zajmie należne mu miejsce. Po blisko dwudziestu latach zdobywania kolejnych przyczółków na scenie alternatywnej, Błażej Król może stać się „Markiem Grechutą XXI wieku”. Błażej Król Historia twórczości

Za dar zamykania osobistych emocji w piosenkach o atrakcyjnej, zwięzłej i melodyjnej formie. Za wyobraźnię, wierność autorskiej wizji i umiejętność przekonania do niej słuchaczy” – napisała w uzasadnieniu przyznania „Paszportu” redakcja Polityki. Brak tu tylko jednego słowa – konsekwencja.

Błażej Król historia twórczości

Zaczął bardzo wcześnie. Swój pierwszy zespół – Kawałek Kulki, założył wraz z kolegami (i koleżanką) z rodzinnego Gorzowa Wielkopolskiego już jako siedemnastolatek.

Zwycięstwa w lokalnych przeglądach muzycznych sprawiły, że już dwa lata później pojawiła się pierwsza krótka płyta zespołu – „Wybucha wojna”. Zespół zwracał uwagę swoją, niezwykle dojrzałą i oryginalną, zwłaszcza biorąc pod uwagę wiek twórców, muzyką – mieszanką gitarowego rocka, big bitu i piosenki autorskiej – oraz bardzo poetyckimi, chwilami surrealistycznymi i zabawnymi aż do granic absurdu, a jednocześnie chwilami niepokojącymi tekstami Króla.

Na drugiej krótkiej płycie zespołu – wydanej rok później „Wyprawie w poszukiwaniu raf koralowych rzeki Warty z Kawałkiem Kulki w kieszeni” znalazł się pierwszy utwór Króla noszący znamiona przeboju. Była to piosenka „Kolegi tata jest policjantem”.https://www.youtube.com/embed/KbBSWfDzpWo?feature=oembed

Przyniosła ona Kawałkowi popularność w kręgach kultury alternatywnej i hipsterskiej. Kolejny krótki album („Radio Wieprzyce”, 2005) oraz pierwsza płyta długogrająca („Kawałek kulki”, 2007) sprawiły, że o zespole zaczęto mówić jako o wielkiej nadziei polskiej muzyki. Nie zaszkodziły mu roszady w składzie powodujące, że coraz bardziej stawał się grupą towarzyszącą liderowi – Błażejowi Królowi. Bardzo wyraźnie słychać to na drugim krążku formacji, wydanej w 2010 roku płycie „Noc poza domem/error”. Ale świetne recenzje nie pomogły. Grupa rozpadła się. Król znalazł lepsze medium do wypowiedzi.

Album „UL/KR” duetu UL/KR

W 2013 roku album „UL/KR” duetu UL/KR był na ustach wszystkich pasjonatów muzyki. Posępna, oparta na elektronice i brzmieniu gitary elektrycznej, muzyka oraz syntetyczne brzmienia mające swoje korzenie w romantycznym, mrocznym popie lat 80. XX wieku, porywały świeżością. Założona przez Króla i Maurycego Kiebzaka-Górskiego grupa stanęła przed szansą zawojowania nie tylko naszej sceny muzycznej. Gdyby nie polskie teksty, trudno byłoby zgadnąć, że to rodzime granie.https://www.youtube.com/embed/lmHI2j2poE0?feature=oembed

A teksty były tu wyjątkowo ważne. To był już inny Błażej Król. Znikł gdzieś ironiczny obserwator świata oraz ludzi, lekko zadziwiony i rozbawiony ich małostkami oraz codziennością. Król spojrzał w siebie i w innych. Nie był zachwycony tym, co widzi. Co prawda pozostała mu ironia i surrealistyczne poczucie humoru, ale miały one bardziej posępny charakter – chwilami ocierający się o cynizm. Cynizm łagodzony pięknem słów pisanych przez Króla.

„UL/KR” zdobył tytuł płyty roku w większości podsumowań 2012 roku. Zespół poszedł za ciosem i roku później ukazał się jego drugi album – „Ament”.https://www.youtube.com/embed/EtaXWzsjjLY?feature=oembed

To była doskonalsza wersja doskonałego „UL/KR”. Scena niezależna należała do Króla i Kiebzaka-Górskiego. Jednak pierwszy z nich miał już kolejny pomysł. Artysta sprawił sobie prezent na trzydzieste urodziny – pierwszy album solowy – „Nielot” (2014).https://www.youtube.com/embed/oJTZNE8RQDg?feature=oembed

Znajdujące się na nim piosenki to przegląd tego, co robił Król do tej pory. Przegląd skorygowany – bez aż posępnego mroku UL/KR i młodzieńczego dokazywania Kawałków Kulki.

Pierwsza płyta Błażeja Króla „Nielot”

„Nielot” to pierwsza płyta Króla – dojrzałego, wrażliwego mężczyzny. Introwertycznego poety i skupionego na budowaniu nastroju kompozytora. To pierwszy w jego dorobku album, po wysłuchaniu którego możemy mówić o narodzinach „nowego Grechuty” lub „polskiego Cohena” – rozwichrzonego poety urzeczonego i jednocześnie zaniepokojonego światem, obserwatora który chce, ale boi się uczestniczyć w codzienności. Człowieka, dla którego jest ona niczym zimna morska woda. Bada ją palcami stopy, ale wzdryga się przez zanurzeniem.

Można tu już mówić o narodzinach „nowego Grechuty” czy „Grechuty XXI wieku” lub „Grechuty nowego pokolenia”, ale Król ma nad mistrzem przewagę. Jest nie tylko wykonawcą. To jego muzyka i teksty. Jego wiersze pisane także nutami. Nie musi intepretować kompozycji. Tworzy je sam.

W 2014 roku wydawało się, że „Nielot” to płyta doskonała. Mistrzowskie połączenie nastrojowej muzyki i introwertycznej poezji. Połączenie z naciskiem na tą drugą, gdzie muzyka stanowi tylko intrygujące tło, jest zaproszeniem do wejścia do „królowej” krainy. Jednak okazało się, że ten artysta może pójść jeszcze dalej. Kolejne albumy – „Wij” (2015) oraz „Przez sen” (2016) – były kolejnymi krokami do przodu.https://www.youtube.com/embed/K3wgTmLIlpc?feature=oembed

Król coraz bardziej udoskonalał formę. Równoważył muzykę i słowa, dopracowywał swoje – pozornie zdystansowane – interpretacje, zachowując stoicyzm, ale dodając delikatny pierwiastek emocjonalny.

Płyta „Przewijanie na podglądzie”

Efektem tych korekt była płyta „Przewijanie na podglądzie” (2018).https://www.youtube.com/embed/Y7bx8yaPsTk?feature=oembed

Zrealizowana dla nowej wytwórni płytowej ART2 Music, która jednocześnie zajmuje się organizacją koncertów artysty, ukazała Króla jako już w pełni ukształtowanego artystę – kompozytora i tekściarza, barda nowych przestrzeni i nowego pokolenia wrażliwców, śpiewającego poetę i twórcę piosenki autorskiej. Twórcę absolutnie świadomego. Zwracającego uwagę na muzykę, tekst i kompozycję całości, ale także na szlagwort, motyw, który sprawi, że nie tylko klimat całego albumu, ale poszczególne utwory utkwią na dłużej w świadomości słuchacza.https://www.youtube.com/embed/402KIG-gSoU?feature=oembed

Album „Nieumiarkowanie”

Wydany 19 września 2019 roku album „Nieumiarkowanie” to najdoskonalsze dzieło Króla. Konsekwentne podsumowanie i kolejne udoskonalenie stworzonej przez niego autorskiej formuły. Formuły nie tylko muzyki, ale i piosenki – bardzo oryginalnej, utrzymanej w charakterystycznej, czytelnej już przy pierwszych dźwiękach, stylistyce.https://www.youtube.com/embed/eCbY5Rkrs4Y?feature=oembed

Każdy ze znajdujących się tu utworów jest podany w atrakcyjnej, doskonale nadającej się do prezentacji w stacjach radiowych, formie. To przemyślane i starannie zaaranżowane małe formy słowno-muzyczne, które układają się w formę większą – „królowego” uniwersum dla nadwrażliwców i uważnych, lirycznych obserwatorów życia oraz ludzi.

„Nieumiarkowanie” to wymagająca muzyka podana w przystępnej atrakcyjnej formule. Formule modnego dziś synthpopu i święcącego triumfy w latach 80. XX wieku nowego romantyzmu. To poezja dla kochających dobry tekst, ale nie epatująca swoją poetycznością.https://www.youtube.com/embed/eQ247cwCQqM?feature=oembed

Od bardzo dawna w naszej muzyce popularnej nie było twórcy tak doskonale łączącego to, co polska publiczność kocha najbardziej – piosenki idealnie łączącej muzykę i słowa. Bliskiego bardom, ale uważnie nasłuchującego tego, co dzieje się w kulturze popularnej i alternatywnej. Wykonawcy łączącego szacunek dla słuchacza z arogancją artysty – twórcy działającego na własnych warunkach, pokazującemu światu to, co chce pokazać, a nie to, co każą mu pokazywać menadżerowie i wytwórnie płytowe.

„Paszport” tygodnika Polityka w kategorii „Muzyka popularna”

Dzięki „Paszportowi” Polityki o Królu usłyszeli ludzie, którzy na co dzień wiedzę o muzyce czerpią z telewizyjnych talk shows i festiwali oraz ramówek stacji radiowych prezentujących „stare, dobre przeboje”. To wyróżnienie może sprawić, że jego wyrafinowana, choć przystępna, muzyka trafi „pod strzechy”. Dobrze by się stało. To doskonałe antidotum na plastikowe produkcje, którymi zalany jest nasz eter i świadomość. Bo Król, choć w jego muzyce królują syntetyczne brzmienia, plastikowy nie jest. To człowiek z krwi i kości. Ze swoimi radościami i niepokojami, obserwacjami i zadziwieniami. Z duszą.

Dziś Błażej Król – Historia twórczości i “Paszport Polityki” w 2020 roku w kategorii muzyka popularna, ale artysta nie raz nas jeszcze zaskoczy i pokaże wszystkim – na co go stać.

Rafał Pawłowski

Leave a Reply